Archiwum dnia: 24 kwietnia, 2019

Alarm dla ludzko艣ci!

Znalezione obrazy dla zapytania irak 脜聸mieci

Na blogu sporo miejsca zajmuj膮 notki dotycz膮ce ochrony naszej Ziemi przed ociepleniem i zmian膮 klimatu, ekologi膮, bo czas bi膰 ju偶 na alarm.

Oto idzie do nas z Sahary burza piaskowa, co jest konsekwencj膮 zmiany klimatu w艂a艣nie, ale wielcy tego 艣wiata sobie z tego nic nie robi膮, tak jakby ich to nie dotyczy艂o, bo wa偶niejsza jest kasa!

Najbardziej odczuj膮 to,聽 biedni, kt贸rzy coraz cz臋艣ciej b臋d膮 zalewani ogromnymi powodziami, tr膮bami powietrzymi i b臋d膮 gin臋艂i z powodu tsunami,聽 bo lodowce topniej膮 w zastrzaszaj膮cym tempie.

Bodaj偶e wczoraj ogl膮da艂am dokument w TV o tym, jak pewien podr贸偶nik dotar艂 do Iraku i tam na w艂asne oczy zobaczy艂 艣mietnik plasiku na ka偶dym kroku.

Pojecha艂 nad cudowny kanion (nazwy nie pami臋tam), a w tym kanionie p艂ynie rwista rzeka, i na poboczach tej rzeki s膮 tony plastiku.聽 Na ka偶dym kroku widzia艂 wielkie, olbrzymie ha艂dy tego surowca, kt贸ry rozk艂ada si臋 setki lat.

Nikt tam nie panuje nad tym, a do tego do rzek wpuszczane s膮 艣mierdz膮ce 艣cieki, co powoduje degradacj臋 kompletn膮 tego regionu.

Obserwowa艂am z balkonu ma艂e dzieci, kt贸re do piaskownicy przytarga艂y wielkie kartony i w co艣 si臋 tam bawi艂y, a kiedy M膮偶 zwr贸ci艂 im uwag臋, 偶e po zabawie trzeba to sprz膮tn膮膰, to uwaga by艂a na darmo, bo zostawi艂y po sobie ten 艣mietnik.

To taki ma艂y przyk艂ad o tym, jak od ma艂ego nie uczymy naszych dzieci, 偶e o swoje 艣rodowisko dba膰 trzeba, ale to le偶y w gestii rodzic贸w chyba?

Jest wiecz贸r, a za chwil臋 noc i dostaj臋 informacj臋, 偶e za moim miastem jaki艣 cep podpali艂 trawy. Ogie艅 by艂 tak du偶y, 偶e o ma艂o nie zapali艂a si臋 pobliska szko艂a i pojedy艅cze domostwa.

Na szcz臋艣cie Stra偶akom uda艂o si臋 to ugasi膰 w por臋.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e na FB znalaza艂am bardzo m膮dry felieton Pana Remigiusza, kt贸ry ostrzega nas wszystkich, aby艣my byli wra偶liwi, bo nasza Ziemia i klimat za chwil臋 si臋 zbuntuje i powie ludzko艣ci DO艢膯!

Kiedy czytam, 偶e w Polsce nasili艂a si臋 wycinka drzew, to trafia mnie szlag i nigdy PiS-owi nie wybacz臋 wyr偶ni臋cia Puszczy Bia艂owieskiej i zap臋d贸w na nasze lasy.

呕adnemu rz膮dowi nie wybacz臋 degradacji polsiej przyrody, kt贸ra ma nas chroni膰 przed zman膮 klimatu i ma filtrowa膰 powietrze, by przysz艂e pokolenia mog艂y tu bezpiecznie 偶y膰.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: g脙鲁ra, tekst, na zewn脛聟trz i przyroda

Remigiusz Okraska

1godz.

Wystarczy bywa膰 w pobliskim lesie, 偶eby wiedzie膰 i widzie膰, 偶e jest tak sucho, jak nigdy o tej porze roku nie by艂o. Bo deszcz prawie nie pada, bo 艣niegu by艂o ma艂o, bo poprzednie d艂ugie, gor膮ce i suche lato wysuszy艂o wszystko dok艂adnie. To jest to globalne ocieplenie, kt贸rego wed艂ug durni贸w i/lub szmat艂awych typ贸w z prawicy 鈥 nie ma lub jest „procesem naturalnym”.

I nie jest to po prostu zjawisko przyrodnicze, takie jak wiele innych. Oznacza ono wysychanie wielu zbiornik贸w wody, opadanie poziomu w贸d gruntowych i podziemnych, obni偶enie wilgotno艣ci las贸w, 艂膮k i p贸l. To z kolei oznacza po偶ary las贸w, ich usychanie oraz ich podatno艣膰 – szczeg贸lnie tych gospodarczych – na r贸偶ne czynniki obni偶aj膮ce produktywno艣膰. Oznacza susze w rolnictwie i mniejsze zbiory plon贸w, a zatem tak偶e dro偶sze warzywa i owoce, czyli wy偶sze ceny w sklepach. Oznacza mniej wody w gospodarce, czyli jej wy偶sze ceny oraz k艂opoty z rentowno艣ci膮, a nawet z samym funkcjonowaniem cz臋艣ci biznesu – mn贸stwo wody zu偶ywa przemys艂 ci臋偶ki, mn贸stwo zu偶ywa rolnictwo, mn贸stwo potrzeba jej na ch艂odzenie elektrowni. Oznacza zu偶ywanie wi臋kszej ilo艣ci energii, 偶eby 偶y膰 jako tako komfortowo – klimatyzacja itp.

Specjalnie wspominam tylko to, co dotyczy w spos贸b namacalny i 艂atwo dostrzegalny (np. w portfelu) wi臋kszo艣ci z nas, czyli g艂贸wnie wy偶szych koszt贸w 偶ycia za por贸wnywalny lub ni偶szy komfort. Opr贸cz tego oczywi艣cie b臋d膮 koszmarne upa艂y, burze, tr膮by powietrzne, katastrofy naturalne, b臋dzie te偶 ca艂o艣ciowy proces wysychania, obumierania, stepowienia i pustynnienia przyrody. Ju偶 dzisiaj media alarmuj膮 o zamieraniu las贸w (na razie monokultur sosnowych, cenionych przez pan贸w le艣nik贸w, bo sadzi si臋 rz膮dki, szybko rosn膮, szybko wycinasz i sprzedajesz), ich podatno艣ci na po偶ary, o suszy w rolnictwie i zapowiedzi niskich plon贸w, to o Polsce, a tak偶e o tym, 偶e Hiszpania pustynnieje. M贸wi膮 o tym zwyk艂e media – nie jakie艣 ekologiczne niszowe portale, nie alternatywni dziwacy, m贸wi膮 o tym media mainstreamowe, naukowcy mainstreamowi, co bardziej przytomni rolnicy i le艣nicy. Ponura przysz艂o艣膰 nadesz艂a szybciej ni偶 si臋 spodziewali艣my, o wiele szybciej, a to dopiero pocz膮tek.

Gdyby w polskim parlamencie nie siedzia艂o stado leniwych cymba艂贸w, mieliby艣my alarm. Posz艂yby w k膮t pysk贸wki o gender, straszenie Niemcem, kult wykl臋tych, k艂贸tnie o demokracj臋 i praworz膮dno艣膰, i wiele innych temat贸w, kt贸re z punktu widzenia dobrostanu naszego gatunku, a zatem tak偶e zbiorowo艣ci Polak贸w i Polek, s膮 trzeciorz臋dne wobec tego, co si臋 dzieje. To samo w 艣wiecie intelektualnym 鈥 mieliby艣my w nim o wiele wi臋cej „zielonych” wizji i program贸w, a mniej brandzlowania si臋 Chinami, Trumpem, geopolityk膮, kawiarnianymi przepychankami o slogany, ciekawostki, przypisy i martwe idee. Mieliby艣my zamiast tego program budowy elektrowni atomowych i zarazem wspierania OZE (w臋giel b臋dzie nam potrzebny nawet przy ich rozwoju jeszcze kilka dekad, wi臋c z poszanowaniem g贸rnik贸w i wsparciem 艣l膮skiego regionu przemys艂owego mo偶na to zrobi膰 sensownie i bez ludzkich tragedii). Mieliby艣my embargo na wycinanie las贸w oraz ogromny program sadzenia milion贸w nowych drzew, szczeg贸lnie gatunk贸w li艣ciastych. Mieliby艣my zakaz wycinania drzew w mie艣cie i przy drogach z wyj膮tkiem absolutnego minimum. Mieliby艣my wielki program oszcz臋dzania wody – szczeg贸lnie w przemy艣le i na zbytki konsumpcyjne (typu mycie auta co tydzie艅), a tak偶e odej艣cie od melioracji, odtwarzanie ma艂ej retencji w modelu przyjaznym przyrodzie. Mieliby艣my odej艣cie od rolniczych monokultur na rzecz rolnictwa r贸偶norodnego, odtwarzanie przyrody „rolnej” (miedze, zadrzewienia 艣r贸dpolne, przywr贸cenie gdzie si臋 da niesp艂ywania wody opadowej). Mieliby艣my reorientacj臋 produkcji 偶ywno艣ci z nastawionej na mi臋so i nabia艂 na o wiele bardziej ro艣linn膮, bo wymagaj膮c膮 znacznie mniej wody i energii do produkcji oraz niewymagaj膮c膮 rolnictwa tak intensywnego, przemys艂owego i wielkoskalowego. Mieliby艣my ogromny program odchodzenia od motoryzacji indywidualnej oraz ekologizacji i obni偶ania energoch艂onno艣ci substancji mieszkaniowej. Mieliby艣my koniec pomys艂贸w typu betonowanie potok贸w, koryt rzecz, regulacja du偶ych rzek itp.

Nale偶a艂oby te偶 sko艅czy膰 ze z艂ot膮 sarmack膮 wolno艣ci膮, kt贸ra pozwala wycina膰 drzewa na prywatnej posesji, wyk艂ada膰 j膮 kostk膮 brukow膮, uwa偶a膰 nieograniczon膮 liczb臋 przejazd贸w samochodem za podstawowe prawo cz艂owieka, podobnie jak wielu innych rodzaj贸w marnotrawnej konsumpcji. Oczywi艣cie nie chodzi o to, 偶eby znowu ka偶dy i ka偶da zanosili plastikow膮 buteleczk臋 do pojemniczka, bo to s艂uszna postawa, ale zostawianie kwestii zmiany systemowej indywidualnym postawom milion贸w r贸偶norodnych ludzi to prosty przepis na kl臋sk臋 tego przedsi臋wzi臋cia. W艂adza powinna wspiera膰, u艂atwia膰, a gdy trzeba to twardo zakazywa膰 i kara膰.

To wszystko nale偶a艂oby zrobi膰 ju偶 teraz, zaraz, bo na efekty trzeba b臋dzie poczeka膰 sporo czasu. Mieliby艣my wsp贸艂prac臋 ponad podzia艂ami, bo nie ma nic bardziej elementarnie wsp贸lnotowego i bardziej zwi膮zanego z dobrem wsp贸lnym ni偶 dba艂o艣膰 o zapewnienie dzi艣 i jutro 艣wiata, w kt贸rym mo偶na 偶y膰 i kt贸ry nadaje si臋 do 偶ycia. Biedro艅 z Kaczy艅skim, Giertych z Paw艂owicz itd., to powinno by膰 porozumienie ponad podzia艂ami ludzi elementarnie przytomnych i odpowiedzialnych.

Brzmi jak utopia? Zapewne, ale alternatyw膮 jest koszmarna dystopia, i to wkr贸tce. I nie jest to straszenie, wymys艂y, histerie, to si臋 dzieje tu i ju偶 teraz i tylko 艣lepcy i g艂upcy s膮dz膮, 偶e jest inaczej.