Archiwum dnia: 23 sierpnia, 2018

„Demokracja zaczyna si臋 w rodzinie.” – Albert Schweitzer

W dzisiejszym spotkaniu bior脛聟 udzia脜聜 cz脜聜onkowie 89 rodzin /JEON HEON-KYUN /PAP/EPA

Nie widzieli si臋 od blisko 70 lat. Spotkanie rozdzielonych korea艅skich rodzin.

W G贸rach Diamentowych rozpocz臋艂o si臋 spotkanie cz艂onk贸w rodzin rozdzielonych w wyniku wojny korea艅skiej w latach 1950-53. Spotkania 177 rodzin zorganizowano w wyniku poprawy relacji m. Kore膮 P艂n. i Kore膮 P艂d. Odbywaj膮 si臋 one w Parku Narodowym G贸r Kumgang.

Jak zaznacza Reuters na li艣cie os贸b, kt贸rych rodziny zosta艂y rozdzielone w聽latach 50. figuruje 132 600 os贸b, 41,2 proc. to ludzie maj膮cy 80 lat, a聽21,4 proc. – 90 lat. Najstarsza osoba, kt贸ra zg艂osi艂a ch臋膰 spotkania z聽krewnymi z聽KRLD ma obecnie 101 lat.

Spotkania w聽G贸rach Diamentowych trwaj膮 zazwyczaj do 11 godzin. Ko艅cz膮 si臋 dramatycznymi scenami – starsi ludzie maj膮 ma艂o nadziei, 偶e jeszcze zobacz膮 swych bliskich.

Czytaj wi臋cej na:

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-korea-grozi/fakty/news-nie-widzieli-sie-od-blisko-70-lat-spotkanie-rozdzielonych-ko,nId,2620745#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Ogl膮da艂am w telewizji te obrazy, na kt贸rych byli widoczni starzy ju偶 ludzie, kt贸rych rozdzieli艂a wojna i bezwzgl臋dna polityka.

Jak oni si臋 witali, to serce si臋 kraja艂o i jak si臋 trzymali za r臋ce – g艂adz膮c je. Przytulaniom i 艂zom nie by艂o ko艅ca, gdy偶 zdawali sobie spraw臋 z tego, 偶e ju偶 nigdy mog膮 si臋 nie zobaczy膰.

To by艂 wzruszaj膮cy reporta偶, kt贸ry da艂 mi do my艣lenia.

Ciekawa jestem, jakby to wygl膮da艂o, gdyby ta okrutna wojna ich nie rozdzieli艂a na ca艂e dziesi臋ciolecia. Czy mieszkaj膮c blisko siebie, tak by si臋 szanowali i powa偶ali, oraz kochali i t臋sknili za sob膮?

M贸wi si臋 powszechnie, 偶e rodzina jest najwa偶niejsz膮 kom贸rk膮 w Pa艅stwie, niezale偶nie pod jak膮 szeroko艣ci膮 geograficzn膮, a cytat贸w odno艣nie rodziny jest bardzo du偶o i na przyk艂ad:

M.L. Stedman聽

Rodzina to nie przesz艂o艣膰, nie mo偶na o niej nie my艣le膰. Cz艂owiek ma j膮 w sercu, dok膮dkolwiek idzie”.

Jedynym miejscem familijnej zgody bywa zazwyczaj gr贸b rodzinny.
Antoni K臋pi艅ski

I jeszcze tekst piosenki, 偶e „Rodzina nie cieszy gdy jest, lecz kiedy jej nie ma samotny艣 jak pies”.

Jednak tu nie chodzi tylko o rodzin臋 tworzon膮 przez kobiet臋 i m臋偶czyzn臋聽 i ich dzieci, ale chodzi te偶 i o dalsz膮 rodzin臋, czy rodze艅stwo.

Jak偶e cz臋sto bywa, 偶e to rodze艅stwo nie potrafi znale偶膰 wsp贸lnej drogi porozumienia i boczy si臋 na siebie nie wiadomo o co i jest w tym tyle z艂a i z艂o艣ci!

Jak偶e cz臋sto mieszkaj膮 blisko siebie, na jednej ulicy, w domu obok, w tym samym mie艣cie, wiosce, dzielnicy, a nawet w tej samej klatce i nie rozmawiaj膮 ze sob膮 latami,聽 maj膮c w swoich sercach tylko jakie艣 urazy, kt贸re si臋 sk膮d艣 wzi臋艂y, ale nikt nie pami臋taja ju偶 sk膮d!

Nie rozmawiaj膮 ze sob膮 latami i nie szukaj膮 偶adnej nici porozumienia i nawet 偶yj膮cy rodzice nie pr贸buj膮 ich pojedna膰, a mo偶e nie chc膮, albo nie widz膮, 偶e ich dzieci tak bardzo od siebie si臋 oddali艂y i nic z tym nie robi膮.

Padaj膮 wi臋c oskar偶enia, 偶e ty jeste艣 temu winien/a, albo to ty narozrabia艂a艣/e艣, lub to ty oddali艂a艣/e艣 si臋 i zrezygnowa艂a艣/e艣 z rodziny i masz to, co masz.

Ludzie tkwi膮 w takich uk艂adach latami i nie ma czego艣 takiego jak zapomnienie, wyprostowanie i si臋 bratanie oraz przebaczenie!

Nie ma czego艣 takiego, 偶e s艂uchaj – chowamy urazy i zapraszam ciebie na kaw臋, bo mam 艣wie偶e, domowe ciasto!

Nie ma takiego czego艣 latami, aby usi膮艣膰 do sto艂u i zwyczajnie pogada膰, a wr臋cz odwrotnie jest zadra, nienawi艣膰 i kompletny brak porozumienia.

I tak ludzie tkwi膮 w uk艂adach nie do rozwi膮zania, bo kiedy艣 klepn臋艂o si臋 jak膮艣 g艂upot臋, kompletnie nie przemy艣lan膮 i tak istniej膮 rodziny b臋d膮ce sobie wrogie i tego ju偶 nikt nie jest w stanie naprawi膰, bo lata urazy zrobi艂y swoje.

Najgorsze jest to, 偶e kiedy艣 rodzice sk艂贸conego rodze艅stwa odejd膮 i nawet ten fakt nie powoduje聽 topnienia lod贸w i to jest cholernie przykre.

Takie por贸偶nione rodze艅stwo kiedy艣 spotka si臋 na cmentarzu, kiedy jedno szybcej odejdze, bo na pogrzeb nie wypada nie p贸j艣膰.

Swoim C贸rkom zawsze t艂umacz臋, aby si臋 szanowa艂y, bo kiedy ja odejd臋 i m贸j M膮偶, to bed膮 mia艂y tylko siebie, ale nie wiem jak to zadzia艂a.

Rodzimy si臋 i dorastamy i w ko艅cu zak艂adamy w艂asne rodziny oraz rodz膮 si臋 dzieci.

Staramy si臋 je wychowywa膰 jednakowo, wed艂ug tych samych wzorc贸w, kanon贸w, moralno艣ci, etyki i empatii, a mimo to bywa, 偶e nasze dzieci s膮 jak woda i ogie艅 i tak bardzo si臋 od siebie r贸偶ni膮, 偶e nie zawi膮zuje si臋 偶adna ni膰 porozumienia, czy chocia偶by przja藕艅!

Ciekawe od czego to zale偶y, 偶e ponosimy pora偶k臋 wychowawcz膮, a pewnie dzieje si臋 tak dlatego, 偶e geny robi膮 swoje i chromosomy, kt贸re wp艂ywaj膮 na charakter cz艂owieka!

Jedank, aby nie by艂o tak pos臋pnie i ponuro, to napisz臋, 偶e znam rodze艅stwa, kt贸re w doros艂ym 偶yciu skocz膮 za sob膮 w ogie艅 i to jest pocieszaj膮ce.

Znalezione obrazy dla zapytania k脜聜脙鲁c脛聟cy si脛聶 doro脜聸li