Archiwum dnia: 1 lipca, 2015

Dzi艣 s膮 Imieniny Halinki, a wi臋c mojej Maminki :)

Moja Maminka dzi艣 ma Imieniny. 1 lipca, to pi臋kny dzisiaj dzie艅, bo w ko艅cu zrobi艂o si臋 ciep艂o i s艂onecznie. Posz艂am z prezentem do mojej Maminki i na kaw臋 i ciasto. Zawsze jest zaopatrzona i mimo wieku nigdy o cie艣cie nie zapomni. Telefony si臋 rozszala艂y i kto nie m贸g艂 by膰 osobi艣cie, to chocia偶 zadzwoni艂 i to jest bardzo mi艂e, 偶e pami臋taj膮.

Przy kawie i ciachu posiedzia艂am z moj膮 Mamink膮 i nawet si臋 nie obejrza艂am, kiedy min臋艂y prawie trzy godziny, bo oto Prosz臋 Pa艅stwa z moj膮 Mamink膮 mo偶na porozmawia膰 na wszelkie tematy – polityczne te偶, bo jest obcykana, 偶e ho, ho.

Nie, nie skar偶y si臋 absolutnie na swoje zdrowie, cho膰 wiem, 偶e wiele jej dolega, ale moja Maminka nigdy nie lubi艂a si臋 skar偶y膰 i wiele w sobie znosi艂a i znosi. Taka twarda z niej Kobieta.

Cykn臋艂am zdj臋cie mojej Mamince, bo ka偶da chwila z ni膮 jest bardzo cenna, a zw艂aszcza, 偶e za chwil臋 sko艅czy 84 lata.聽

Mamo – kocham Ci臋. 馃檪

Nie zabij jej, tej dziewczynki co w tobie jest, tej, co wierzy, 偶e w ludziach s膮 jeszcze dobro i sens.

Dzie艅 dobry. 馃檪 Lato, lato wsz臋dzie – oszala艂o, zwariowa艂o moje serce. Dbajcie o siebie i pijcie du偶o wody, to tak na pocz膮tek tego wpisu.

Dzisiaj zrobi艂am ju偶 do艣膰 du偶o, bo umy艂am jedno okno i zmieni艂am firank臋. S艂o艅ce zajrza艂o w moje okna i dosta艂am drgawek, 偶e jest strasznie brudne, a przecie偶 promienie musz膮 zagl膮da膰, bo na sercu robi si臋 weselej.

Odkurzy艂am ca艂e mieszkanie i ugotowa艂am leczo, bo przecie偶 wszystkie warzywa s膮 艣wie偶e i tylko je 艂y偶kami je艣膰.

Ale to ze mn膮 jest tak, 偶e kiedy robi臋 cokolwiek, to my艣li pchaj膮 si臋 jak szalone i jeden impuls w postaci piosenki sk艂oni艂 mnie do tego wpisu. Zawsze by艂am wra偶liwcem i potrafi艂am p艂aka膰 nad wierszem, piosenk膮, albo filmem i nie wstydz臋 si臋 tego, 偶e 艂ezka i na starsze lata w oku si臋 kr臋ci.

Pos艂uchajcie piosenki w wykonaniu Magdy Welc, tej malutkiej dziewczynki, kt贸ra wygra艂a „Mam talent. Wygra艂a, gdy偶 za艣piewa艂a po mistrzowsku piosenk臋 Niemena „Dziwny jest ten 艣wiat”.

Magda podros艂a i urzek艂a mnie piosenk膮, kt贸r膮 przyj臋艂am do siebie, a w refrenie mamy:

Ref:

Nie zabij jej,
tej dziewczynki co w tobie jest,
tej, co wierzy, 偶e w ludziach s膮 jeszcze dobro i sens.

Za ka偶dym razem s艂ucham i p艂acz臋.

Wzi臋艂am album i wyszuka艂am zdj臋cie moje z kole偶ankami ze szko艂y 艣redniej. By艂 rok 1972. Ja, Tereska i Lusia je藕dzi艂y艣my ze sob膮 cztery lata do jednej szko艂y. Pami臋tam tamte poci膮gi z drewnianymi 艂awkami i my trzy dziewczyny, kt贸re si臋 zaprzyja藕ni艂y艣my i tak by艂o do ko艅ca, bo do matury.

Z nami je藕dzili tak偶e ch艂opcy, oraz inne dziewczyny, ale my trzyma艂y艣my si臋 razem. Pierwsze pr贸bowanie papieros贸w, kupowanych ze zrzutki, popalanych w ukryciu, a tak偶e wsp贸lne praktyki i czasami jakie艣 ucieczki na wagary. Lubi艂y艣my si臋 i 艣miechu by艂o czasem, co nie miara, bo jazd臋 poci膮giem trzeba by艂o sobie jako艣 urozmaici膰 i wpada艂y艣my w g艂upawki. Ale jak偶e cz臋sto milcza艂y艣my w poci膮gu, bo nosy mia艂y艣my w zeszytach i ksi膮偶kach, bo czeka艂a nas klas贸wka.

Wielk膮 艣mieszk膮 by艂a Tereska, kt贸ra szybko si臋 zakochiwa艂a, a Lusia by艂a kujonem i o ile w pierwszej klasie jej nie sz艂o, to potem jak si臋 wzi臋艂a za nauk臋, to trudno by艂o jej dor贸wna膰, bo taka ambitna bestia si臋 z niej sta艂a.

Ja zakochana na um贸r, cz臋sto zamy艣lona z powodu swojej mi艂o艣ci, pomieszanej z problemami w domu, zawsze mia艂am w nich wsparcie. Wyci膮ga艂y mnie z do艂k贸w i wspominam tamten czas z rozrzewnieniem, bo by艂y艣my zgrane do ko艅ca, ale jak to zwykle bywa, potem nasze drogi si臋 rozesz艂y i zosta艂o tylko zdj臋cie.

Mia艂y艣my swoje plany na przysz艂o艣膰, ale w tamtych czasach trzeba by艂o szybko dorosn膮膰, bo rodzicom si臋 nie przelewa艂o, a wi臋c po pierwsze praca, a potem posz艂o, bo 艣lub i dzieci i ka偶da z nas spe艂ni艂a si臋 jako 偶ona i matka.

Lusia wyjecha艂a do innego miasta. Tereska jest gdzie艣 tam i los nas ju偶 wi臋cej ze sob膮 nie spotka艂, a tylko w przelocie kilka zda艅 i ka偶da z nas bieg艂a do swoich spraw.

Dlaczego piosenka na pocz膮tku si臋 pojawi艂a? Dlatego, 偶e mimo, i偶 mam na karku ju偶 sporo lat, to wci膮偶, gdzie艣 tam w 艣rodku jest ta dziewczynka, kt贸ra kiedy艣 mia艂a kole偶anki ze szko艂y, a tak偶e marzenia na przysz艂o艣膰. Cz臋艣膰 si臋 z nich zi艣ci艂a, a cz臋艣膰 jednak nie – z r贸偶nych losowych przyczyn.

Tak sobie my艣l臋, 偶e mimo tych prze偶ytych lat, gdyby mi wypada艂o i zdrowie pozwoli艂o, to bym sobie z ch臋ci膮 pogra艂a w klasy, poskaka艂a w gum臋, alby rowerem zygzakiem jecha艂a przez ulic臋. Wesz艂abym na drzewo, przep艂yn臋艂a jezioro, wlaz艂a na g贸r臋 i jak dawniej by艂abym szalon膮 dziewczyn膮 z bliznami na nogach, bo taka przecie偶 by艂am!

Ko艅cz膮c ten wpis, te偶 do艣膰 chaotyczny nigdy bym nie chcia艂a, aby ta 聽dawna dziewczyna 聽ze mnie nie usz艂a i oby jaka艣 demencja starcza nie zmieni艂a mnie w potwora i zrz臋d臋, kt贸ra uprzykrza 偶ycie swoim bliskim.

Tego Wam 偶ycz臋 tak偶e – wszystkim dziewczynom i ch艂opcom, ze szronem na g艂owie, a w sercu ci膮gle z majem.:)